Kategoria: Wypadek w pracy
Opublikowano: 12 sierpień 2014 Odsłony: 2939
Drukuj
c_800_350_16777215_00_images_polska-wielka-brytania-anglia.jpg

Czy warunki, w jakich pracują Polacy są gorsze niż standardy w zakładzie zatrudniającym Anglików?

Wiadomym faktem jest, iż polscy emigranci są bardziej narażeni na wypadki przy pracy niż rodowici Anglicy. Po pierwsze zlecane są nam obowiązki trudniejsze i bardziej niebezpieczne. Mamy po prostu styczność z większą ilością takich zdarzeń. Kolejną sprawą są szkolenia. Wielu Polaków ma trudności z językiem, a jeśli dołączymy do tego brak pieniędzy na tłumaczy i lekceważący stosunek angielskich pracodawców rysuje się nam prawdziwy obraz, niezgodny z bajkowymi wyobrażeniami. Trzecim punktem są nasze narodowe przywary. Nasi rodacy są znani w świecie jako doskonali robotnicy, obojętnie jakie warunki, pogoda i liczba godzin w pracy – zawsze wytrwamy i zejdziemy ostatni z placu budowy, cechuje nas fantazja, porywczość, a także bohaterszczyzna godna warszawskich powstańców. Jednak mimo pozytywnego wydźwięku nasze zdrowie często na tym cierpi.

Czym różni się proces odszkodowawczy w Polsce od tego, który obowiązuje w Wielkiej Brytanii?

Oba kraje należą do Unii Europejskiej, NATO i wielu innych organizacji zrzeszających nasz kontynent w duchu uczciwej pracy, bezpieczeństwa i równości. Wbrew pozorom angielski system odszkodowawczy diametralnie różni się od polskiego. Przede wszystkim, sam fakt uszczerbku na zdrowiu w Zjednoczonym Królestwie nie wystarcza. Tutaj pracownik musi udowodnić zaniedbanie pracodawcy jeśli ma na uwadze uzyskanie odszkodowania. Kolejny aspekt obejmuje płatnika rekompensaty. W Polsce jest to instytucja państwowa, a w UK firma ubezpieczeniowa, do której należy nasz pracodawca. Jednakowoż co rusz szefostwu brakuje umowy z ubezpieczalnią, mimo obowiązku nałożonego przez prawo angielskie. W takiej sytuacji odzyskanie pieniędzy jest prawie nierealne, zaś postępowanie komornicze, nałożone na pracodawcę nieopłacalne lub w ogóle bezskuteczne. Jeśli chodzi o podróż do pracy, także występują tu wielkie różnice. Jeżeli w takim momencie dojdzie do wypadku, nie ma możliwości uzyskania zadośćuczynienia ze strony pracodawcy, natomiast jeżeli do wypadku doszło, ponieważ jezdnia czy też chodnik był uszkodzony i posiadamy na to dowody, istnieje możliwość ubiegania się o odszkodowanie od instytucji odpowiedzialnej za dbanie o podległy jej teren. Kolejną różnicą są czynności, jakie mamy obowiązek spełnić od razu po wypadku. Do zrobienia są zdjęcia, do pozyskania świadkowie oraz istotne dowody. W Polsce pracodawca ma obowiązek wypłacić odszkodowanie współmierne do uszczerbku, a resztą zajmuje się rzeczoznawca lub inspektor z ZUS’u. W UK istotnym jest również aranżowane dla klientów spotkanie medyczne, które za zwyczaj jest konieczne do dalszych działań w procesie odszkodowawczym.

Choć różnic jest sporo, to w uzyskaniu odszkodowania w UK skutecznie pomogą nasi eksperci. Dzięki ich działaniom uzyskamy niezbędne fundusze na pokrycie strat wynikających z wypadku przy pracy.